KATKA SZCZEPKOWSKA

Kim jestem

 

Kiedy kartkując album, znany magazyn mody, czy wnętrz a może firmowy biuletyn nagle zatrzymujesz się na jednym zdjęciu, uchwyconej chwili, myślami od razu przenosisz się tam, odczuwasz coś niezwykłego nie potrafiąc nawet tego nazwać to znaczy, że zrobiłam to dobrze, a nawet bardzo dobrze. Fotografuję ludzi, ich idee, produkty, po to aby zdjęcia powiedziały za nich. 

Bo, umiem mówić obrazami – nazywam się Katka Szczepkowska i jestem fotografką.

Obrazem opowiadam historię, w której zakochują się ludzie.

Jestem entuzjastką i kiedy natrafiam na podobnych sobie, następuje efekt kumulacji, pomysłów, idei, projektów i mogę tak bez końca. Moja uczelnia  Instytut Twórczej Fotografii w Opawie – na Uniwersytecie Śląskim, którego jestem absolwentką, zaszczepił we mnie umiejętność łączenia wrażliwości sztuki z fotografią komercyjną.

Jestem wizjonerką, wizjonerką – entuzjastką, ale twardo stąpającą po ziemi.  Kreatywna energia jest wartością za którą ludzie mi płacą. Elastyczność w myśleniu i łatwość widzenia alternatyw te cechy z reguły powodują, że klient dostaje dokładnie to, czego chce. Konkretne wizje, którym mam sprostać czy otwarte pole do działania, to Ty wybierasz, ważne jest zaufanie, które pozwala mi w kreatywny sposób dzielić się fotografią.

Chcę żebyś wiedział/wiedziała, że wstają rano nie tylko po to, aby pracować, ale chcą także się rozwijać i cieszyć tym, co robię. Bo to właśnie daje mi twórczą moc. Jestem mamą, chyba nie najgorszą przyjaciółką. Moją ogromną pasją są psy, z Lato startuję w zawodach agility, uwielbiam jazdę konną. Chcę zostać instruktorem nordic walking, lubię też biegać na nartach.Ćwiczę pilates i jogę. Interesuje mnie moda i sztuka współczesna.

Zawód fotografki wybrałam  także dla komfortu życia. Praca fotografa jest niezwykle przyjemna. Wiąże się z nieustającymi wyzwaniami i przygodami. Nie ukrywam że ułatwia mi życie w społeczeństwie.  Chowam się za aparatem i mam to szczęście, że  spotykam wyjątkowych ludzi.